Menu

DYWAGACJE LOGOPEDYCZNE

porady, wywody logopedy, wprawki dla dzieci, które mają kłopoty z poprawnym mówieniem, niedosłuch, problemy z uczeniem się.

Rodzic musi wiedzieć lepiej!

bealo27

Jak łatwo szastać opiniami!

Trafili do mnie rodzice czteroletniego chłopca. Tymoteusz urodził się w Anglii, nie mówi. wybrzmiewa tylko pojedyncze słowa, co ciekawe, po angielsku. Chodzi tam do przedszkola i rozumie co mówi do niego nauczyciel, wykonuje polecenia. Jednak jest bardzo nadpobudliwy, może raczej ruchliwy, nie potrafi skupić uwagi. Rodzice mówią po polsku. To może być problem dla dziecka.

Z doświadczenia wiem, z kilkorgiem takich dzieci miałam okazję pracować i prowadzić z nimi terapię logopedyczną, że nie zawsze dzieci potrafią radzić sobie dobrze z dwujęzycznością. Zależy to od wielu czynników.

Dlaczego rodzic musi wiedzieć więcej? Ponieważ, kiedy zrozpaczeni rodzice chłopca przyszli na konsultację do logopedy okazało się, że ktoś wcześniej przypiął dziecku łatkę, wystraszył matkę i ojca puszczając wodzę fantazji, przedstawiając im teorię afazji u ich dziecka. Afazja to bardzo poważny problem. Jak łatwo dywagować sobie głośno przy rodzicach! A gdzie szacunek dla innych, profesjonalizm i ostrożność. Nikt nie zwrócił uwagi na to jak trudno jest uczyć się dwóch języków jednocześnie. Może dziecko nie jest jeszcze gotowe do mówienia? Czy nie należy najpierw zacząć od prostszych rzeczy. To tak jakby pacjentowi na pierwszej wizycie powiedzieć, że to chyba rak żołądka, a to była tylko zwykła niestrawność....

Drodzy Rodzice, nie porzucajcie zdrowego rozsądku i miejcie trochę krytyki dla opinii specjalistów, czasem też się mylą lub tylko głośno dywagują.

Obawiam się jednak, że  opieszałość to też grzech wobec własnego dziecka. Cztery lata to bardzo dużo czasu na reakcję.

 

pktlogop@gmail.com

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • overloaded

    Bronię rodziców. Jeśli przez 4 lata trafiali na takich "specjalistów", którzy orzekali afazję (już mniejsza z tym, że błędnie) i nic nie robili dalej, terapii, uczenia rodziców jak ćwiczyć, to ja ich rozumiem. Nie każdy rodzic jest dociekliwy i zaradny. Miliony ludzi wierzą, że specjalista to się zna lepiej. Takich rodziców trzeba chwalić, że przyszli. Dzięki temu więcej ludzi zacznie reagować.

© DYWAGACJE LOGOPEDYCZNE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci